Idziemy do dentysty

0
232

Kto lubi chodzić do dentysty? Na takie pytanie nie znajdzie się dużo pozytywnych odpowiedzi. Niestety, ale większość dorosłych nie lubi chodzić do stomatologa. Co jest oczywiście błędem, ponieważ o stan swojego uzębienia należy dbać. Nawet, jeżeli nic się z nimi nie dzieje, to powinniśmy przynajmniej raz na pół roku odwiedzać dentystę. Dzięki temu można uniknąć wielu chorób przyzębia. Każdy wydaje się o tym wiedzieć, jednak czy takie nauki stosuje w swoim życiu? Różnie z tym bywa. Warto jednak zadbać o to, aby nasze dzieci chętnie zmierzały do dentysty.

Nawet, jeżeli w nas jest niechęć do instytucji takiego lekarza, to nie pokazujmy tego przy swoich dzieciach. Im szybciej zaczniemy dbać o zęby swoich pociech, tym większa pewność, że utrzymają się one dłużej zdrowe, białe i piękne. Dlatego warto starannie zaplanować pierwszą wizytę u stomatologa. Jak najszybciej się tylko da. Niektórzy rodzice prowadzą swoje pociechy na taką wizytę przed ukończeniem drugiego roku życia. Jeżeli do tej pory jeszcze tego nie zrobiliśmy, to warto o tym pomyśleć już po drugich urodzinach, a na pewno przed trzecimi urodzinami.

Przy czym nie zapominajmy o jednej rzeczy. Pierwsza wizyta dziecka u dentysty niech będzie wizytą adaptacyjną. Co to oznacza? Nie będziemy wykonywać żądnych zabiegów lub czegoś podobnego w tym stylu. Zabierzemy dziecko na rozmowę z lekarzem, który zaprezentuje mu na czym polega praca dentysty. Taka pierwsza, przyjazna wizyta pozwala dzieciom łatwiej oswoić się z późniejszym leczeniem zębów, które będzie odbywać się w dalekiej/.niedalekiej przyszłości. Nie jest powiedziane, że zęby muszą się od razu psuć naszemu dziecku. Ale to stomatolog dokładniej wytłumaczy naszemu dziecku, jak myć zęby, jaki czas powinno się to odbywać.

Ważne są również ruchy, jakie powinno się wykonywać podczas mycia zębów. Przyjazne nastawienie lekarza/lekarki sprawi, że dziecko nie będzie się w przyszłości bało usiąść się na fotel. Stomatolodzy prezentują również dzieciom działanie niektórych sprzętów, jakie można znaleźć w gabinecie, jak chociażby małych wiertarek, które mają wiertełka prawie niewidoczne dla oka.

Dziecko ma prawo zadawać pytania, jeżeli coś go zaciekawi. Lepsze poznanie specyfiki zawodu wpłynie na niego kojąco. Sami się przekonamy, że dzięki temu pociecha chętniej będzie zmierzać do gabinetu w przyszłości. Kto wie, może dzięki takim wizytom z dzieckiem, sam dorosły może przekonać się w końcu do tego, że jednak o zęby wypada zadbać, dopóki jeszcze jest o co dbać w swojej buzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here